Wtorek, 12 września.

Zbliżająca się burza zgoniła mnie ze źródełka, ale zdążyłem przykręcić blachę na daszku. Błyskawicznie burza przesunęła się nad chatkę i piorun uderzył tak blisko, że nie patrząc na ulewny deszcz, wybiegłem zobaczyć, czy nie zapaliło dachu. Chyba piorun uderzył w maszt. Dobrze, że go solidnie uziemiłem. Na zdjęciu jeszcze wspomnienia Ewuni ze Szpyci. Coraz więcej turystów tam chodzi, moja akcja popularyzacji Gadżyny, zaczyna przynosić efekty.

This entry was posted on wtorek, Wrzesień 12th, 2017 at 12:29 and is filed under Wiadomości Czarnochorskie. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply