Środa, 16 maja.

Wczoraj odwiedziła mnie przesympatyczna grupa ukraińskich turystów. Dwa lata temu byli na Sylwestra, a potem spotkaliśmy się przypadkiem we Frankiwsku.
Dostałem w prezencie wialeną rybkę z Krymu, słodycze i suszone owoce. Pogoda paskudna, chłodno deszczowo i mgliście, ale mimo to baterie słoneczne pracowicie ładują akumulator.

This entry was posted on środa, Maj 16th, 2018 at 07:04 and is filed under Wiadomości Czarnochorskie. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply