Środa, 11 stycznia.
Nareszcie przyszli pierwsi tegoroczni turyści! Pogoda nie była dziś łaskawa. Trochę mgły, potem kapało z dachu, a teraz chwilami wieje. Porąbałem resztę drewna, poskładałem pod okapem i dorobiłem nowe zamknięcie do drzwi w piwnicy. W kominku piecze się panga a turystki poszły oglądać widoki z Koszeryszcza.

