Sobota, 4 sierpnia.

Wystarczyły dwa dni słońca i wszystko wróciło do normy. Huculi skosili duży kawał połoniny na grani Koszaryszcza, woda już cieknie do źródła a nie leje się zbyt dużym, trudnym do opanowania strumieniem. Dziś będziemy zbierać wczoraj skoszone siano. Ja będę woził kopki Hondzikiem, a kilkoro turystów zaofiarowało się pomóc Hucułom w pracy.

This entry was posted on sobota, Sierpień 4th, 2018 at 05:49 and is filed under Wiadomości Czarnochorskie. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply