Sobota, 23 września.

Tak w kratkę piszę, bo w kratkę mam zasięg internetu. Po ostatnich wiatrach powaliło sporo drzew w dolinach. Z jakiegoś powodu właśnie tam były najsilniejsze porywy. Teraz już nie wieje, ale pada, jakby chciało nadrobić letnie zaległości. Cena grzybów na bazarze spadła do 90 hrywien za kilogram i już chyba nie spadnie bardziej. Hondzik znów zepsuty, tym razem najprawdopodobniej cewka zapłonowa. To by tłumaczyło kilkakrotne poprzednie sytuacje, kiedy silnik nagle stawał i nie dawał się uruchomić. Na szczęście awaria nastąpiła przy zjeździe do chatki, więc o własnych siłach, grawitacyjnie dojechał do garażu.

This entry was posted on sobota, Wrzesień 23rd, 2017 at 14:57 and is filed under Wiadomości Czarnochorskie. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply