Poniedziałek, 18 września.

Na zdjęciu kocioł Munczela. To ten dwówierzchołkowy szczyt po lewej. Na samym szczycie jest słupek graniczny z 1922 roku i dwa schrony z pierwszej wojny. Dwówierzowłkowy szczyt na prawo od Munczela, to Rozszybenyk. Od niego odchodzi grań z ostańcowymi skałkami, która łączy Rozszybenyk ze Stepańcem.
Ze źródełkiem udało mi się odnieść pełny sukces! Woda cieknie tak jak wcześniej, ale już zbiornik nie przecieka, więc przez noc wypełnia się, a nadmiar wypływa rurką na zewnątrz. Daszek też uszczelniłem, więc wiatr nie będzie tam wciskał liści.
Wczoraj przeszedł front, ale burza była symboliczna. Wiało za to przez całą noc, jakby się ktoś powiesił.

This entry was posted on poniedziałek, Wrzesień 18th, 2017 at 17:37 and is filed under Wiadomości Czarnochorskie. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply