Piątek, 18 maja.

Poranek zimny, mokry i mglisty, aż się nie chce wyłazić z barłogu. Powolutku rośnie szczypiorek w skrzynce na werandzie. Tu jest bezpieczny, że nie wyjedzą go krowy. W tym roku cebulki posadziłem w specjalnie w tym celu przywiezionej z Polski ziemi do kwiatów.

This entry was posted on piątek, Maj 18th, 2018 at 07:21 and is filed under Wiadomości Czarnochorskie. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply