Czwartek, 7 września.

Jak zwykle we czwartek, odwiedziłem werchowynski rynek. Jest kilka stałych stoisk, między innymi zawsze w tym samym miejscu stoi pani, która sprzedaje stare huculskie ubranka. Czasem zdarza się też kosowska ceramika. Są też stoiska z używanymi butami z Zachodu, używane garnki, patelnie i naczynia. Dziś kupiłem za 60 hrywien sześć nowiutkich noży stołowych ze stali nierdzewnej. Grzyby były, ale po sto hrywien za kilogram. Zadowolę się więc zeszłorocznymi.

This entry was posted on czwartek, Wrzesień 7th, 2017 at 18:47 and is filed under Wiadomości Czarnochorskie. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply