Sobota, 11 sierpnia.

Sierpień 11th, 2018Posted by admin

Już od rana widać, że pogoda jest niepewna. Znów odpuszczę sobie pracę przy źródełku, bo muszę mieć gwarancję, że nie będzie padać. Na jakiś czas przerwane zostały sianokosy w okolicy chatki, więc i Hondzik sobie odpocznie od ciągnięcia kopek siana.

Piątek, 10 sierpnia.

Sierpień 10th, 2018Posted by admin

Tą zapinkę kupiłem więcej niż dziesięć lat temu, ale nie miałem pomysłu jak ją wykorzystać, bo nie miała szpilki do przypięcia. Teraz już wiem jak to zrobić i będzie spinała soroczkę. Mam dwie podobne, z tym że wyraźnie różnią się jako “żinocza” i “czołowicza”. Pogoda jak drut, w Werchowynie był upał nie do wytrzymania, za [...]

Czwartek, 9 sierpnia.

Sierpień 9th, 2018Posted by admin

Pogoda się ustabilizowała. Kolejny dzień zaczyna się od mgły, która z biegiem czasu się rozprasza, a słoneczko dzielnie pracuje i suszy rosę. Dziś znów do Werchowyny na zakupy, a po powrocie zabiorę się do pracy przy źródełku

Środa, 8 sierpnia.

Sierpień 8th, 2018Posted by admin

Pięknie było na Chramie! Kolorowo, uroczyście, w cerkwi było aż sześciu swieszczenników. Pogoda dopisała, tylko ludzi było troszkę mało. Stragany były niestety pełne chińszczyzny, a nie było, jak dotychczas co roku, szaszłyków i piwa. Moja soroczka przeszła chrzest bojowy.

Wtorek, 7 sierpnia.

Sierpień 7th, 2018Posted by admin

Dziś idziemy na Chram! Oczywiście ja zjadę Hondzikiem, ale do cerkwi już pójdę o własnych siłach. Pogoda przyzwoita, nie pada, chociaż mgliście, ale z biegiem dnia ma być więcej słońca. Na Chram pójdę w mojej nowiutkiej, wczoraj odebrane,j soroczce.

Poniedziałek, 6 sierpnia.

Sierpień 6th, 2018Posted by admin

Idealnie wstrzeliliśmy się z sianokosami w okienko pogodowe. W nocy trochę popadało i jeszcze ma mocno padać, ale tylko dziś, za to od jutra, do końca tygodnia, pogoda ma być jak drut. Fajnie, że od jutra, bo jutro ma być w Bystrecu chram, czyli odpust.

Niedziela, 5 sierpnia.

Sierpień 5th, 2018Posted by admin

Sianokosy rozpoczęły się rekordowo! Nie pamiętam, żeby ktoś wybudował dwa stogi w ciągu jednego dnia. Jeden ze stogów pojechał ziłem do Dzembroni. Motocyklem przyjechał Pawło ze Lwowa i z marszu włączył się do pracy. Bardzo pomogła grupa turystów z Polski, a ja woziłem siano Hondzikiem, bo kobyła Iwana jest w wysokiej ciąży i nie mogła [...]

Sobota, 4 sierpnia.

Sierpień 4th, 2018Posted by admin

Wystarczyły dwa dni słońca i wszystko wróciło do normy. Huculi skosili duży kawał połoniny na grani Koszaryszcza, woda już cieknie do źródła a nie leje się zbyt dużym, trudnym do opanowania strumieniem. Dziś będziemy zbierać wczoraj skoszone siano. Ja będę woził kopki Hondzikiem, a kilkoro turystów zaofiarowało się pomóc Hucułom w pracy.

Piątek, 3 sierpnia.

Sierpień 3rd, 2018Posted by admin

Nareszcie piękna pogoda! Nawet jeśli to długo nie potrwa, to i tak jest się z czego cieszyć. Dzisiejszy dzień będzie testem, a jeśli pogoda rzeczywiście się utrzyma, jutro popracuję przy źródełku.

Czwartek, 2 sierpnia.

Sierpień 2nd, 2018Posted by admin

Wschód słońca był czyściutki, a dopiero około siódmej wstały mgły. Nad nimi widać słońce i jeśli mgły opadną, może być ładna pogoda. Dziś do Werchowyny na zakupy i może jakieś zdjęcie zrobię. Najbliższe dni mają być pogodne i bez deszczów i burz.