Archive for Wrzesień, 2018

 

Czwartek, 20 września.

Wrzesień 20th, 2018Posted by admin

Pogoda nadal niesamowita, temperatura jak w lecie, ale czas jest nieubłagany i trzeba wracać do Polski. Następnym razem przyjedziemy na Sylwestra. Oczywiście miejsca jeszcze są, jeśli zbierze się wystarczająco liczna grupa chętnych, zorganizujemy busika, który zawiezie nas z granicy w Medyce bezpośrednio do Bysteca.

Środa, 19 września.

Wrzesień 19th, 2018Posted by admin

Pogoda przepiękna! Najmniejszej chmurki na niebie, Howerla jak na dłoni, a do tego ciepło. Zwykle we wrześniu bywały przymrozki, pierwszy śnieg, szron, a teraz nad ranem było 14 stopni ciepła. Sianokosy skończone, dwóch polskich turystów bardzo pomogło przy zbieraniu siana, w związku z czym nie trafili do chatki na noc. Sąsiedzi ugościli ich tak, że [...]

Wtorek, 18 września.

Wrzesień 18th, 2018Posted by admin

To już ostatnia w tym roku wycieczka na Kizie Ułohy. Od wejścia na zarośnięty średni staw, ścieżka pnie się w górę na szczyt Brebenieskuła. To jedna z dwóch, obok ścieżki na Szpyci, wysokogórskich ścieżek w Czarnohorze. Szkoda, że mało komu chce się tam pójść, a może jednak dobrze, bo dzięki temu jest tam cicho, pusto, [...]

Poniedziałek, 17 września.

Wrzesień 17th, 2018Posted by admin

Piękna pogoda, temperatura około 13 stopni, ale szybciutko rośnie. Urośnie do około 20 stopni, a w słońcu będzie znacznie cieplej. Typowe babie lato. Tutaj też to określenie funkcjonuje. Rąbię na szczapki suchego świerka, żeby było na zimę na rozpałkę. Już się dogadałem z Wasylem, że przywiezie konnym wózkiem i poukłada przy chatce porąbanego buka i [...]

Niedziela, 16 września.

Wrzesień 16th, 2018Posted by admin

Dwie kosiarki warują przy chatce, jeszcze gotowe coś skosić. Jedna już jest bezzębna, trzydziestokilogramowe ostrze zwiozłem Hondzikiem do Bystreca. Druga będzie jeszcze kosiła trawę i będą to już na prawdę ostatnie sianokosy w tym roku. Po wczorajszych burzach, dzień wstał leniwie mokry i pochmurny.

Sobota, 15 września.

Wrzesień 15th, 2018Posted by admin

Niestety cała moja praca przy źródełku poszła na marne. Podchodzi skądś woda, uniemożliwiając prace uszczelniające. Znów będzie prowizorka, jak zwykle najbardziej skuteczna. Marzeniami wracam do Kizich Ułochów. Wyraźnie widać proces zarastania połoniny. Kosówka powolutku, ale nieubłaganie bierze połoninę w posiadania. Proces można odwrócić umożliwiając wypas owiec, ale póki co, hodowla owiec jest nieopłacalna.

Piątek, 14 września.

Wrzesień 14th, 2018Posted by admin

Siano ułożone już w piękny stóg. Wizyta w Werchowynie, jak w każdy czwartek, była bardzo owocna. Nakupiłem jedzenia na cały tydzień, najadłem się w Lubawie i chociaż nie było jazykiw, zadowoliłem się widbywną. Łaziłem po Werchowynie do siedemnastej, na tyle pozwoliły mi kolana. Dziś nareszcie remont źródełka. Zacznę od wywiezienia na miejsce agregatu prądotwórczego, żeby [...]

Czwartek, 13 września.

Wrzesień 13th, 2018Posted by admin

Drugi dzień pięknej pogody. Jeśli tak dalej pójdzie, jutro zabiorę się do końcowych prac przy źródełku. Trzeba w końcu przygotować je do zimy. Siano Iwana trochę sczerniało, ale podobno jeszcze nadaje się do użytku, jednak ostatnie zdanie w tym temacie będą miały krowy. Noc była bezchmurna, ale temperatura nie spadła poniżej 10 stopni.

Środa, 12 września.

Wrzesień 12th, 2018Posted by admin

Od rana pełna lampa! Nie dość, że pogodnie, to jeszcze wyraźnie cieplej. Już nie będę musiał przepalać w kominku. Dziś przyjdzie ekipa do siana i okaże się, co z niego zostało. Często przy budowaniu stogu kolejne warstwy siana posypuje się solą, żeby powstała kiszonka. Ciśnienie rekordowo wysokie, jak na chatkę, 908 hektopaskali

Wtorek, 11 września.

Wrzesień 11th, 2018Posted by admin

Słoneczko! Nie jest jeszcze ciepło, ale widać, że ciężko pracuje, żeby siano Iwana wyschło. Dziś cerkiewne święto, więc dopiero jutro ekipa przyjdzie zebrać to, co zostało z siana po tygodniu moknięcia. Zasypałem wczoraj wykop przy zachodniej ścianie, gdzie ułożyłem instalację odwadniającą. Może zniknie nieprzyjemny zaciek w łazience.