Archive for Maj, 2018

 

Niedziela, 13 maja.

Maj 13th, 2018Posted by admin

Pamiętam babcię Katerynę z 1999 roku, kiedy jeszcze uprawiała zagonik ziemniaków, a sad był zadbany. Po jej śmierci sad zdziczał, a chatka popadła w ruinę i jest już nie do uratowania. Na dziś nie mam planów, bo według prognozy miało padać, ale niestety niebo czyste i nic nie zapowiada zmiany pogody. W nocy było chłodno, [...]

Sobota, 12 maja.

Maj 12th, 2018Posted by admin

Wbrew prognozom znów robi się bardzo ciepło. Miało być 5 , a od rana jest 18 stopni. Dziś planuję wziąć kilof, 10 kilowy młot i łom, żeby wyrównać drogę na początku zjazdu do Bystreca. Prawa strona jest wypłukiwana przez wodę, a lewa jest skalista, co powoduje, że z każdym rokiem przechył jest coraz większy.

Piątek, 11 maja.

Maj 11th, 2018Posted by admin

Jak było do przewidzenia, dzień skończył się z dawna oczekiwanym deszczem. Nawet z daleka słychać było burzę. Fajnie, bo raz, że deszcz jest niezbędny, żeby trawa rosła i źródełko było pełne, a dwa, że zrobiłem wielkie pranie, a na płukanie zabrakło mi już energii. Wypłukało się samo, deszczowy automat. Bardzo dużo satysfakcji dała mi praca [...]

Czwartek, 10 maja.

Maj 10th, 2018Posted by admin

Wydało się, dlaczego kominek dymi! Przewód kominowy okazał się całkowicie zatkany! Dorobiłem do drabiny hak, żeby móc się zaczepić o kalenicę i bez problemu doszedłem do samego komina. Ciekawe, że jeden komin jest całkowicie zarośnięty, a drugi, od kozy, jest czyściutki, aż widać wszystkie cegły. Pogoda się kitłasi, dziś na niebie króluje altostratus translucidus, który [...]

Środa, 9 maja.

Maj 9th, 2018Posted by admin

Po wczorajszym deszczowym dniu, przyszedł pogodny wieczór i nawet pokazało się niebo. Od rana znów piękne słoneczko. Dziś muszę jechać do Werchowyny. Zatkał się komin kominka i trzeba będzie wejść na dach i z góry komin przeczyścić. Fajnie, że Anatolij pojedzie swoim busem i że znalazło się miejsce dla mnie. Turysta wybiera się na Popiwan [...]

Wtorek, 8 maja.

Maj 8th, 2018Posted by admin

Od rana pada deszcz. Z początku drobniutki, a z biegiem czasu coraz bardziej intensywny. Martwi się turysta, który planował dziś iść na Popiwana, martwi się Jura, który dziś nocował w namiocie w Kizich Ułohach, ale cieszą się Huculi, że będzie rosła trawa, bo takiej suszy w maju najstarsi górale nie pamiętają. dziś zajmę się przeczyszczeniem [...]

Poniedziałek, 7 maja.

Maj 7th, 2018Posted by admin

Połonina Czufrowa dała Ewuni prezent, w postaci łanów krokusów. Przy chatce kwitną podbiały, jeszcze chwila a wybuchną pełniki siedmiogrodzkie. Wieczór był chłodny, więc przepaliłem w kominku i kozie, aż zrobiło się za gorąco. Na dziś zapowiadano 5 stopni o świcie, ale na szczęście prognoza się nie sprawdziła i jest w tej chwili 12 stopni przy [...]

Niedziela, 6 maja.

Maj 6th, 2018Posted by admin

Nie jest jeszcze w Czarnohorze tak bezpiecznie, jak latem, bo płaty śniegu mogą stanowić realne zagrożenie. Kluczowe miejsce przy zejściu z Uchatego Kamienia zasypane jest hałdą śniegu, a jest tam bardzo stromo. Zimą i wiosną najlepiej schodzić granią Smotreca, gdzie jest więcej słońca, więc śnieg szybciej się topi. Pogoda dalej upalna, niebo czyściutkie, a ciśnienie [...]

Sobota, 5 maja.

Maj 5th, 2018Posted by admin

Turyści zniknęli z gór, pojechała też Ewunia, więc zrobiłem zakupy w Werchowynie, a potem wielkie pranie. Hondzik działa jak zegarek! Pogoda dalej zwariowanie ciepła, miejscami przechodzą lokalne burze, ale chatkę omijają. W górach jeszcze sporo śniegu, w zagłębieniach i łożyskach potoków, ale topnienie śniegu nie jest gwałtowne, bo Czeremosz wcale nie jest wzburzony.

Piątek, 4 maja.

Maj 4th, 2018Posted by admin

Pierwszy dał się sfotografować zawilec. Pogoda jest niezwykła, bo od wielu dni nie padał deszcz i jest ciepło.jak latem. Dopiero w przyszłym tygodniu zapowiadają ochłodzenie do 13 stopni i trochę deszczu. Prąd dał się naprawić, ale muszę ręcznie sterować ładowaniem akumulatora.