Czwartek, 29 września.

Wrzesień 29th, 2016Posted by admin

Dziś wracam do Polski. Jesień na całego, turystów nie ma, wszystkie prace pokończone, więc można wracać na zimowe leże. W źródełku woda się odrodziła, aż dziw, jak długo trwa przesiąkanie wody deszczowej do gruntu, żeby zasilić źródło. Wczoraj nakręciłem parę filmów z jazdy Hondzikiem po Koszaryszczu. Przy okazji przybiłem oderwaną tabliczkę na kierunkowskazie, wskazującą drogę [...]

Środa, 28 września.

Wrzesień 28th, 2016Posted by admin

Zrobiłem ostatni w tym roku serek zgliwiały, ale wpadłem na świetny sposób, żeby uniknąć przypalenia. Wziąłem dwa garnki, jeden duży, drugi mały. Do dużego wlałem olej, a w tym oleju kąpał się drugi garnek ze śmierdzącym serkiem. Dzięki temu ser chociaż troszkę przywarł, ale nie przypalił się. Mam już w zapasie piętnaście słoików sera na [...]

Wtorek, 27 września.

Wrzesień 27th, 2016Posted by admin

Kózka uśmiechała się w Werchowynie, koło warsztatu samochodowego. Zrobiłem już ostatnie, przed wyjazdem do Polski, prace w chatce. Cokolik w łazience już zafugowany i podmalowany. Cenniejsze narzędzia zawiozłem do sąsiada, a przy okazji nakręciłem filmik z jazdy granią Koszaryszcza. Tam rzeczywiście można poszaleć, bo droga równiutka, a widoki zapierają dech w piersiach. Szasza poszedł dziś [...]

Poniedziałek, 26 września.

Wrzesień 26th, 2016Posted by admin

Ostatnie tegoroczne prace w łazience. Dorobiłem cokół z połówek płytek w miejscu, gdzie kiedyś będzie pracowała koza, ogrzewając łazienkę. Kiedy nie pali się pełnym płomieniem, a żarzy, wydziela się dziegieć, który potwornie brudzi wszystko co napotka na swojej drodze. Z płytek da się go sczyścić, ale z malowanej ściany już nie. Cały dzień było pochmurno, [...]

Niedziela, 25 września.

Wrzesień 25th, 2016Posted by admin

Grupka znajomych ukraińskich turystów poszła wczoraj na Szpyci i zajęło im to cały dzień. Dobrze, że mieli czołówki, bo dwa razy pomylili drogę i stracili dużo czasu. Weszli też na grań Szpyci na wprost, między skałami. To bardzo zły pomysł, wiem, bo sam to kiedyś zrobiłem, nie zdając sobie sprawy, że to, co wziąłem z [...]

Sobota, 24 września.

Wrzesień 24th, 2016Posted by admin

Dziś znajomy taksówkarz przywiózł mi zakupy z Werchowyny. Sam nie musiałem jeździć, a i koszt eskapady był o połowę niższy. Jak dobrze mieć przyjaciół! Od nowego sezonu będę miał do dyspozycji Niwę, dzięki dobremu sercu Józka. Dikowat Brate! Pogoda była piękna, więc skupiłem się na pracach w okolicy chatki. Poprawiłem ogrodzenie wokół oczyszczalni ścieków, usunąłem [...]

Piątek, 23 września.

Wrzesień 23rd, 2016Posted by admin

Howerla przyprószona śniegiem! Cały buk, ścięty latem i złożony przy ścieżce w lesie, jest już w dwóch rzędach poskładany przy ścianie szczytowej chatki. Zrobiłem tylko wnękę w miejscu, gdzie jest okienko do garażu, żeby światła nie zasłaniać. Bardzo pomógł mi turysta z Łucka, Sasza, który rąbał drewno na miejscu w lesie, a ja już tylko [...]

Czwartek, 22 września.

Wrzesień 22nd, 2016Posted by admin

Pogoda jak w kwietniu. Chwilami świeciło słońce, a chwilami lało jak z cebra. Przy opadach deszczu pojawiały się też silne podmuchy wiatru i to tradycyjnie z zachodu. Kiedy na chwilę odsłoniły się góry, Howerla i główna grań, pokazały odrobinę śniegu. To kolejny dzień z opadami, nareszcie więc będę mógł odkręcić zawór w piwnicy i cieszyć [...]

Środa, 21 września.

Wrzesień 21st, 2016Posted by admin

Zemściło się na nas to, że turyści wolą Dzembronie od Bystreca. Autobus do Dzembroni przestał zajeżdżać do Bystreca, z powodu braku pasażerów. Teraz wyjazd do Werchowyny, jest już mało opłacalną eskapadą, bo za samą taksówkę trzeba by zapłacić 400 hrywien. Poproszę mojego taksówkarza, żeby mi zrobił zakupy i przywiózł do Bystreca, to zapłacę tylko połowę [...]

Wtorek, 20 września.

Wrzesień 20th, 2016Posted by admin

Rano jeszcze padało, ale z biegiem dnia, podniosły się mgły i prawie pokazało się słońce. Odwiedziła mnie trójka turystów z Polski, którzy, z braku odpowiedniej pogody, nie poszli w góry, ale przeszli się po Koszaryszczu. Sympatycznie się gadało, zwłaszcza, że co poniektórzy bywali już w chatce. Ze stai sprowadzono już stada owiec i krów. Koniec [...]