Wtorek, 9 maja

Maj 9th, 2017Posted by admin

Od rana temperatura spada i co chwila sypie śnieg. Początkowo śnieg topniał natychmiast, ale od godziny zaczyna być stopniowo coraz bardziej biało. Termometr pokazuje +0,6 stopnia, ale na gontach tworzą się malutkie sople, więc rzeczywistość jest chyba bardziej mroźna, niż elektronika. Spuściłem wodę z beczki prysznicowej, a zawory owinąłem szmatami, żeby mróz ich nie rozsadził. [...]

Poniedziałek, 8 maja.

Maj 8th, 2017Posted by admin

Od rana leje, ciemno od gęstych chmur a ciśnienie spada na łeb na szyję. Niestety jutro będzie gorzej, a w nocy z wtorku na środę zapowiadają lekki mróz i opady śniegu. Jutro sąsiad przyjedzie wozem konnym i wywiezie resztę rzeczy z Bystreca. Nareszcie będę mógł konstruować bojler do ciepłej wody. Turyści poszli wczoraj w góry, [...]

Niedziela, 7 maja.

Maj 7th, 2017Posted by admin

Konie przyszły do nas przed chatkę i wyjadają świeżutką trawę. Dziwne, że lepiej im smakuje u nas, niż po południowej stronie Koszaryszcza, ale o gustach się nie dyskutuje. Rano było bezchmurnie, potem stopniowo rozwijały się cumulusy, aż wyrosła z tego dostojna burza. Nie było porywów wiatru, deszcz też lał z umiarem. Niestety w najbliższych dniach [...]

Sobota, 6 maja.

Maj 6th, 2017Posted by admin

Ewunia pojechała… Pogoda zupełnie zaskoczyła ciepłem, pięknym słońcem i brakiem deszczu. Zrobiłem zakupy w Werchowynie, a w drodze powrotnej spróbowałem dokręcić koła od Hondzika, żeby swobodnie zmierzyć uszkodzoną część. Pewnie by się udało, gdyby nie pękł klucz. jakieś złośliwe fatum! Na jutro zapowiadają opady i będzie troszkę chłodniej.

Piątek, 5 maja.

Maj 5th, 2017Posted by admin

Rano lało tak, że nie chciało się wstawać z łóżka. Dobrze chociaż, że było ciepło. Później, przez kilka godzin, pogoda była znośna, chociaż słońce się nie pokazało, a teraz znów leje. Mimo to para turystów poszła na Popiwan. Pewnie nie dojdą do końca, miejmy nadzieję, że rozsądek zwycięży. Zrobiłem skrzynkę na warzywa i posadziłem w [...]

Czwartek, 4 maja.

Maj 4th, 2017Posted by admin

Pierwsze kwiatki zaczęły zdobić połoninkę, a przedpołudniowe słońce świeciło bez opamiętania, jakby chciało odrobić zaległości. Nie świeciło długo, bo zebrały się chmury i powolutku utworzyła się solidna burza. Sypnęło gradem tak intensywnie, że na szczycie Kostrzycy zrobiło się biało. Turyści rozpełzli się po Bystrecu i Dzembroni, a na koniec zmoknięci wrócili do chatki suszyć przemoczone [...]

Środa, 3 maja.

Maj 3rd, 2017Posted by admin

Kolektor słoneczny już na miejscu! Zaczęło się od tego, że głośno planowałem konstruowanie włók do transportu kolektora, kiedy turyści zaproponowali, ze we czterech po prostu go przyniosą. Z dużym wysiłkiem, ale się udało. Dzięki serdeczne! Udało się dopasować nakrętkę, do koła quadzika, ale problem jest niestety większy. Oś się obraca, a koło nie. Dojechałem w [...]

Wtorek, 2 maja.

Maj 2nd, 2017Posted by admin

Znów kłopoty z quadzikiem. W najtrudniejszym miejscu odpadło mi koło! Na szczęście zgubiła się tylko nakrętka na osi tylnego koła, ale niestety zgubiła się skutecznie. Jest możliwość dorobienia takiej nakrętki u tokarza w Werchowynie, ale trudno zmierzyć gwint, a nakrętka zdrowego koła nie daje się odkręcić, żeby ją skopiować. Może ktoś ma jakieś pomysły? Czeremosz [...]

Niedziela, 30 kwietnia.

Kwiecień 30th, 2017Posted by admin

Nareszcie w chatce! Podróż była długa, ale szczęśliwie się skończyła. Kolektor słoneczny bez problemu przeżył wielokrotne wstrząsy podczas jazdy po dziurawych drogach. Udało się uruchomić quadzika, którym zrobiłem do chatki dwa kursy z najbardziej niezbędnymi rzeczami. W chatce cieplutko, śniegu nigdzie w okolicy nie widać, a w górach śnieg znika z dnia na dzień.

Poniedziałek, 24 kwietnia.

Kwiecień 24th, 2017Posted by admin

Na szczęście wraca wiosenna pogoda. Na pierwsze dni maja zapowiadają nawet do 17 stopni ciepła. Noce jeszcze będą chłodne, ale wiosna znów idzie dużymi krokami. Zakupy przedwyjazdowe już zrobione, zostało tylko spakować plecaki, załadować auto i w drogę! W chatce będziemy 29 kwietnia koło południa.