Styczeń 13th, 2012Posted by admin
Wiało w nocy zdrowo, ciężko było spać, a wstać trzeba, bo znów jadę do Polski. Tym razem na trochę dłużej, zrobić porządek z kolanem. Chatka jest zabezpieczona, woda spuszczona z instalacji, włączone ogrzewanie słoneczne zaworów w piwnicy i odłączone akumulatory. Jak zwykle kominek zapakowany jest drewnem w taki sposób, żeby po powrocie do chatki jedną [...]
Read full article
|
Styczeń 12th, 2012Posted by admin
Dziś wielkie pakowanie. Muszę poukrywać przed myszami wszystko, co mogą zniszczyć. Najbezpieczniej będzie powiesić w workach na sznurku. Przez ostatnią dobę nie złapała się żadna mysz, ale gdzieś się czają w mroku i czekają na lepsze czasy. Nie mam innego wyjścia, muszę porozstawiać w chacie trutkę. Pogoda zmienna, troszkę cieplej, chwilami wychodzi słońce, ale Howerli [...]
Read full article
|
Styczeń 11th, 2012Posted by admin
Nareszcie przyszli pierwsi tegoroczni turyści! Pogoda nie była dziś łaskawa. Trochę mgły, potem kapało z dachu, a teraz chwilami wieje. Porąbałem resztę drewna, poskładałem pod okapem i dorobiłem nowe zamknięcie do drzwi w piwnicy. W kominku piecze się panga a turystki poszły oglądać widoki z Koszeryszcza.
Read full article
|
Styczeń 10th, 2012Posted by admin
Leniwy był dzień, chociaż zapowiadał się poważnie. Mieliśmy ściągać drewno z lasu, tymczasem sąsiad narzeka, że mało śniegu i ciężko było by kobyle ciągnąć. Dobrze, że jest już zrobione wejście do lasu, będzie później łatwiej dźwigać kłody. Rano było pięknie i słonecznie, potem się zachmurzyło, a teraz znów pogodne niebo i -7 stopni.
Read full article
|
Styczeń 10th, 2012Posted by admin
Ewunia pojechała, a ja niedługo też się będę zbierał do odlotu. Turystów nie ma, wiele osób pisało że przyjadą i nic z tego nie wyszło. Jutro ma przyjść Iwan Hotycz pomagać przyciągnąć kłody ścięte wiosną w lesie. Pogoda zrobiła się piękna, Howerla jak na dłoni a nawis na niej osiągnął gigantyczne rozmiary.
Read full article
|
Styczeń 9th, 2012Posted by admin
Chrestos Narodywsia! Slawymo Chriesta! Pięknie było w cerkwi. Pop poświęcił kolędników i obie grupy rozeszły się po wsi kolędować. My najpierw zostaliśmy zaproszeni do jednych sąsiadów, potem do drugich, potem do następnych, aż w końcu po zmroku doszliśmy do chatki. Następnego dnia dochodziliśmy do siebie…
Read full article
|
Styczeń 4th, 2012Posted by admin
Ale wiało! Obudziło nas walnięcie drzwi do piwnicy o futrynę. Sąsiedzi zabrali się do likwidowania wiatrołomu obok ścieżki do Bystreca. W jednym miejscu wiatr powalił kilkanaście drzew. Całą noc temperatura była dodatnia, śniegu systematycznie ubywa. Odwiedził nas syn sąsiada, pasjonat numizmatyki. Ma mnóstwo banknotów datowanych na rok 1940 – 1941, ale wydanych przed 1939 rokiem.
Read full article
|
Styczeń 3rd, 2012Posted by admin
Od wieczora odwilż, w nocy temperatura utrzymała się na czterech stopniach ciepła i wiał chwilami bardzo mocny wiatr. Nad ranem padał deszcz, znikła połowa śniegu a od strony Kostrzycy zachował się tylko powyżej staji. Na zdjęciu ogrodzenie Iwana Maksymiuka, które puściło korzenie i nowe gałązki i opuszczone gospodarstwo rodziny Slipenczuków na Horbach w Dzembroni.
Read full article
|
Styczeń 2nd, 2012Posted by admin
Mimo zimowej pory można jeszcze spotkać na grani Koszeryszcza byki sąsiada. Południowe stoki są prawie wolne od śniegu, ale za to północne pokryte są 20 centymetrową warstwą. W kotłach śniegu jest więcej, turyści doszli do Czufrowej i brnęli w śniegu powyżej kolan. Od dziś znów odwilż, temperatura ma być całą dobę dodatnia.
Read full article
|
Styczeń 1st, 2012Posted by admin
Troszkę się zatrzęsła ziemia w Dzembroni, niektórzy jeszcze do siebie nie doszli. Widoki były nieziemskie, wprawdzie Howerla nie była widoczna, ale fajerwerki po obu stronach Koszaryszcza, rozbłyski na niebie ze wszystkich stron zapierały dech w piersiach. Śnieg, szampan i piosenki z gitarą. Przed samym wyjściem z chatki zjedliśmy szaszłyki usmażone w kominku. Wszystkim którzy są [...]
Read full article
|