Wtorek, 27 czerwca.

Czerwiec 27th, 2017Posted by admin

Wieczorny widok na nie napawa nadzieją na ładną pogodę. Kiedy z chatki nie widać Howerli, to zwiastuje brzydką pogodę. Często nawet znajomi Huculi dzwonią do mnie i pytają czy widać Howerlę, jeśli nie, to słyszę “Oj! to bude pohana pohoda” Na razie niebo jest czyste i już nie mogę się doczekać, kiedy słońce zaświeci na [...]

Poniedziałek, 26 czerwca.

Czerwiec 26th, 2017Posted by admin

Asia jest pierwszą turystką, która wykąpała się pod chatkowym prysznicem w ciepłej wodzie! Dziś włączyłem system ogrzewania i mimo nie całkiem słonecznej pogody, po kilku godzinach woda zrobiła się ciepła. Przyjemna jest satysfakcja ze zrealizowanego pomysłu. Jeszcze zostało mi do zrobienia ocieplenie samego bojlera, bo to pozwoli na zachowanie ciepłej wody na dzień następny. Na [...]

Niedziela, 25 czerwca.

Czerwiec 25th, 2017Posted by admin

Nie zdawałem sobie sprawy, że zrobienie bojlera do ciepłej wody będzie tak skomplikowane. Na szczęście już prawie koniec. Dziś napełniłem układ glikolem i niestety zaczął przeciekać! Opróżnienie rurek zajęło mi kilka godzin, ale nieszczelność łatwo dała się zalutować. Pompa działa idealnie, szumi trochę jak lodówka, ale kiedy obiję bojler boazerią, wtedy prawie nic nie będzie [...]

Sobota, 24 czerwca.

Czerwiec 24th, 2017Posted by admin

Na grani Koszaryszcza postawiono nowy krzyż upamiętniający miejsce, w którym kiedyś stała huculska chata. W tej chacie, przez 10 lat, przebywał z rodziną sławny ukraiński malarz Georgyj Jakutowycz. Jeszcze pamiętam stary krzyż, ale spróchniał i padł ze starości. Pozostały ślady obrysu chaty, resztki pieca, a widoki zapierają wprost dech. Trudno tylko sobie wyobrazić burzę, albo [...]

Piątek, 23 czerwca.

Czerwiec 23rd, 2017Posted by admin

Brzask o piątej rano nie dał mi już pospać. Dziwnie ciepło było nad ranem, rosy też nie było, więc można się spodziewać burzy. Kusi mnie, żeby sprawdzić w lesie, czy prawdziwki równo rosną, ale nie wiem, co na to powiedzą moje kolana. Turyści poszli wczoraj na Popiwana i zadowoleni wrócili. Warto poczytać stare, przedwojenne przewodniki, [...]

Czwartek, 22 czerwca.

Czerwiec 22nd, 2017Posted by admin

Grupa turystów podwiozła mnie autokarem do Wechowyny, dzięki czemu mogłem w luksusach dojechać na bazar. Widziałem prawdziwki po 50 hrywien za kilogram, mnóstwo ciekawych rzeczy z niemieckich szrotów, używane buty, wśród których w zeszłym roku znalazłem fantastyczne górskie skorupy, są też stoiska z huculskimi strojami, łyżnikami i rucznikami. Pogoda fantastycznie dopisała, im później, tym piękniejsza, [...]

Czwartek, 22 czerwca.

Czerwiec 22nd, 2017Posted by admin

Grupa turystów podwiozła mnie autokarem do Wechowyny, dzięki czemu mogłem w luksusach dojechać na bazar. Widziałem prawdziwki po 50 hrywien za kilogram, mnóstwo ciekawych rzeczy z niemieckich szrotów, używane buty, wśród których w zeszłym roku znalazłem fantastyczne górskie skorupy, są też stoiska z huculskimi strojami, łyżnikami i rucznikami. Pogoda fantastycznie dopisała, im później, tym piękniejsza, [...]

Środa, 21 czerwca.

Czerwiec 21st, 2017Posted by admin

Piękna burza nas dziś zmoczyła, a nawet troszkę stłukła gradem. Teraz powtórka z rozrywki, tym razem z południa. Wygląda na to, że grupa turystów nocujących na grani nie została spłukana deszczem. Howerlę cały czas widać, a w tamtej okolicy nie widać chmur burzowych. Jutro wybieram się do Werchowyny na spore zakupy, a pomoże mi w [...]

Wtorek, 20 czerwca.

Czerwiec 20th, 2017Posted by admin

Upalnie się zrobiło, a w konsekwencji przyszła niewielka, leniwa burza. Ani z tego deszczu nie ma, ani nie zagrzmi od serca. Ludziska poszli w góry i będą mieli problem, bo, gdy burza grozi, należy zejść z grani. Kolektor słoneczny przykryłem plandeką, żeby się nie przegrzał, bo jeszcze rurki nie są połączone i nie ma w [...]

Poniedziałek, 19 czerwca.

Czerwiec 19th, 2017Posted by admin

Przed samym zachodem wypogodziło się, chmury zanikły i tylko mgły przypominały o deszczu, który padał z przerwami przez dwa dni. Teraz nie tylko jest pogodnie, ale też gorąco. Nie ma też wiatru, więc z biegiem dnia może zdarzyć się jakaś burza. Po tych opadach można już być pewnym wysypu prawdziwków. Ciągle przychodzą byki od sąsiada, [...]