Środa, 23 maja.

Maj 23rd, 2018Posted by admin

Bardzo często Huculi dzwonią do mnie z pytaniem, czy widać Howerlę. Jeśli widać, to znak, że będzie piękna pogoda. Zachowały się na niej i na Homule resztki śniegu, ale chyba tylko dla tego, żeby podkreślić piękno kwitnących rododendronów. Dziś popracuję troszkę przy źródełku, naprawię uszkodzenia po zimie.

Wtorek, 22 maja.

Maj 22nd, 2018Posted by admin

Selfi z tęczą, to coś nowego w chatce! Dziś chłopcy idą na dwa dni na Popiwana, a ja konsumuję wczorajszą wyprawę do Werchowyny, czyli obżeram się truskawkami. Pogoda z rana zapowiadała się słoneczna, ale obecność średnich chmur nie wróży dobrze. Według prognozy wieczorem ma być 18 stopni, więc postanowiłem wypalić sadzę w kominie kozy, a [...]

Poniedziałek, 21 maja.

Maj 21st, 2018Posted by admin

Miało dziś być słonecznie, ale poranek jest jeszcze pochmurny. Właśnie w tej chwili wyszło słońce, żeby naładować nasz akumulator i zagrzać wodę w bojlerze. Jedziemy dziś z Wojtkiem na zakupy do Werchowyny. Przy okazji znajdzie się też czas na dobry obiad w restauracji “Lubawa”

Niedziela, 20 maja.

Maj 20th, 2018Posted by admin

Jeszcze raz krokusy z Czufrowej majowego weekendu. Niestety ze stai w Czufrowej zostały smętne resztki, widoczne tylko wczesną wiosną i późną jesienią, kiedy nie są zasłonięte gęstą trawą. Szkoda, bo znam co najmniej jedną grupę turystów, którym ta staja uratowała życie, Pogoda znów paskudna, całą noc lało, a poranek nie był lepszy. Przynajmniej będzie więcej [...]

Sobota, 19 maja.

Maj 19th, 2018Posted by admin

Wróciła piękna wiosna. Na termometrze 15 stopni i aż się chce wstawać. Dzisiaj sprawdzę, czy system ogrzewania ciepłej wody przetrwał zimę. Nie mróz był zagrożeniem, ale silne wiatry. Jeśli wszystko będzie w porządku od jutra słoneczko zacznie grzać wodę. Nie było by problemu, gdyby nie zniszczył się regulator napięcia. Teraz muszę ręcznie sterować ładowaniem akumulatora.

Piątek, 18 maja.

Maj 18th, 2018Posted by admin

Poranek zimny, mokry i mglisty, aż się nie chce wyłazić z barłogu. Powolutku rośnie szczypiorek w skrzynce na werandzie. Tu jest bezpieczny, że nie wyjedzą go krowy. W tym roku cebulki posadziłem w specjalnie w tym celu przywiezionej z Polski ziemi do kwiatów.

Czwartek, 17 maja.

Maj 17th, 2018Posted by admin

Dzisiaj święto cerkiewne, więc nie można pracować. Już wykorzystałem to śpiąc godzinę dłużej. Ciężko się spało, bo kózka czemuś złapała cug i temperatura w pokoju wzrosła do 24 stopni. Przy takiej temperaturze trudno mi spać. Na dworze tylko 10 stopni i chmury, z których pewnie za chwilę lunie, mimo, że ciśnienie gwałtownie rośnie.

Środa, 16 maja.

Maj 16th, 2018Posted by admin

Wczoraj odwiedziła mnie przesympatyczna grupa ukraińskich turystów. Dwa lata temu byli na Sylwestra, a potem spotkaliśmy się przypadkiem we Frankiwsku. Dostałem w prezencie wialeną rybkę z Krymu, słodycze i suszone owoce. Pogoda paskudna, chłodno deszczowo i mgliście, ale mimo to baterie słoneczne pracowicie ładują akumulator.

Wtorek, 15 maja.

Maj 15th, 2018Posted by admin

Podbiały już się kończą, a to oznacza, że za chwilę zaczną kwitnąć pełniki siedmiogrodzkie. Zasadziłem cebulke na szczypiorek, ale bardzo powoli rośnie, najwyraźniej potrzebuje cieplejszej aury. Noc już nie była tak zimna, a poranek przyniósł ciepło słoneczka.

Poniedziałek, 14 maja.

Maj 14th, 2018Posted by admin

Odwiedziło mnie wczoraj dwóch sympatycznych turytów z Podola. Mieszkają w Bystrecu i szli na Czufrową. Przy okazji sprezentowali mi pól bochenka chleba, bo mój już spleśniał. Kolejna mysz złapana, ale jest ich jeszcze sporo. Po nocach skrobią i tupają. Niech tam sobie łażą, ale żeby tylko nie gryzły przewodów elektrycznych. Zimno i ponuro, 4 stopnie.