Wtorek, 22 listopada.

Listopad 22nd, 2016Posted by admin

Miejsca na Sylwestra w chatce jeszcze są. To już ostatnia chwila na podjęcie decyzji! Gwarantujemy niezapomniane atrakcje: Huculski samogon, gołąbki na buraczanych liściach, pierogi z bryndzą, fajerwerki i wspólne świętowanie z gitarą przy jednym stole!

Czwartek, 10 listopada.

Listopad 10th, 2016Posted by admin

A my ciągle myślimy o górach! Sylwester oczywiście aktualny, wolne miejsca jeszcze są, więc czekamy na zgłoszenia. Mam już informację, że ruszają prace przy mostku nad Bystrecem, więc będzie nam łatwiej chodzić do chatki. Śnieg już leży, ale pewnie krowy jak co roku wyjadają resztki trawy szukając ich pod śniegiem. Zapraszamy!

Piątek, 28 października.

Październik 28th, 2016Posted by admin

Sylwester już blisko! Mamy jeszcze wolne miejsca, więc prosimy chętnych o zgłoszenia. Jak co roku będzie szampan, samogon, huculskie gołąbki i pierogi z bryndzą, fajerwerki na grani Koszaryszcza. Planujemy również wizytę kolędników. Trzeba będzie jednak, żeby doczekać do 7 stycznia, bo kolędnicy zaczynają chodzić po domach dopiero od ukraińskiego Bożego Narodzenia. W razie potrzeb zamówimy [...]

Czwartek, 29 września.

Wrzesień 29th, 2016Posted by admin

Dziś wracam do Polski. Jesień na całego, turystów nie ma, wszystkie prace pokończone, więc można wracać na zimowe leże. W źródełku woda się odrodziła, aż dziw, jak długo trwa przesiąkanie wody deszczowej do gruntu, żeby zasilić źródło. Wczoraj nakręciłem parę filmów z jazdy Hondzikiem po Koszaryszczu. Przy okazji przybiłem oderwaną tabliczkę na kierunkowskazie, wskazującą drogę [...]

Środa, 28 września.

Wrzesień 28th, 2016Posted by admin

Zrobiłem ostatni w tym roku serek zgliwiały, ale wpadłem na świetny sposób, żeby uniknąć przypalenia. Wziąłem dwa garnki, jeden duży, drugi mały. Do dużego wlałem olej, a w tym oleju kąpał się drugi garnek ze śmierdzącym serkiem. Dzięki temu ser chociaż troszkę przywarł, ale nie przypalił się. Mam już w zapasie piętnaście słoików sera na [...]

Wtorek, 27 września.

Wrzesień 27th, 2016Posted by admin

Kózka uśmiechała się w Werchowynie, koło warsztatu samochodowego. Zrobiłem już ostatnie, przed wyjazdem do Polski, prace w chatce. Cokolik w łazience już zafugowany i podmalowany. Cenniejsze narzędzia zawiozłem do sąsiada, a przy okazji nakręciłem filmik z jazdy granią Koszaryszcza. Tam rzeczywiście można poszaleć, bo droga równiutka, a widoki zapierają dech w piersiach. Szasza poszedł dziś [...]

Poniedziałek, 26 września.

Wrzesień 26th, 2016Posted by admin

Ostatnie tegoroczne prace w łazience. Dorobiłem cokół z połówek płytek w miejscu, gdzie kiedyś będzie pracowała koza, ogrzewając łazienkę. Kiedy nie pali się pełnym płomieniem, a żarzy, wydziela się dziegieć, który potwornie brudzi wszystko co napotka na swojej drodze. Z płytek da się go sczyścić, ale z malowanej ściany już nie. Cały dzień było pochmurno, [...]

Niedziela, 25 września.

Wrzesień 25th, 2016Posted by admin

Grupka znajomych ukraińskich turystów poszła wczoraj na Szpyci i zajęło im to cały dzień. Dobrze, że mieli czołówki, bo dwa razy pomylili drogę i stracili dużo czasu. Weszli też na grań Szpyci na wprost, między skałami. To bardzo zły pomysł, wiem, bo sam to kiedyś zrobiłem, nie zdając sobie sprawy, że to, co wziąłem z [...]

Sobota, 24 września.

Wrzesień 24th, 2016Posted by admin

Dziś znajomy taksówkarz przywiózł mi zakupy z Werchowyny. Sam nie musiałem jeździć, a i koszt eskapady był o połowę niższy. Jak dobrze mieć przyjaciół! Od nowego sezonu będę miał do dyspozycji Niwę, dzięki dobremu sercu Józka. Dikowat Brate! Pogoda była piękna, więc skupiłem się na pracach w okolicy chatki. Poprawiłem ogrodzenie wokół oczyszczalni ścieków, usunąłem [...]

Piątek, 23 września.

Wrzesień 23rd, 2016Posted by admin

Howerla przyprószona śniegiem! Cały buk, ścięty latem i złożony przy ścieżce w lesie, jest już w dwóch rzędach poskładany przy ścianie szczytowej chatki. Zrobiłem tylko wnękę w miejscu, gdzie jest okienko do garażu, żeby światła nie zasłaniać. Bardzo pomógł mi turysta z Łucka, Sasza, który rąbał drewno na miejscu w lesie, a ja już tylko [...]